|
Złe samopoczucie, huśtawki nastrojów, kłopoty z pamięcią, spadek pożądania – zwykło się uznawać, iż te czynniki są typowe dla kobiet znajdujących się w okresie klimakterium. Tymczasem coraz częściej te objawy pojawiają się u mężczyzn, przechodzących andropauzę.
 Andropauza jest niczym innym jak męskim odpowiednikiem menopauzy. Dotyka najczęściej panów między 40 a 55 rokiem życia. Wyróżnia ją szereg objawów somatycznych, psychosomatycznych, ruchowych, seksualnych oraz związanych ze zmianami fizycznymi zachodzącymi w organizmie. Do najczęstszych z nich zalicza się: zmniejszenie masy mięśniowej o 25% przy jednoczesnym wzroście o 10-15 kg tłuszczu trzewnego, nadciśnienie tętnicze, przerzedzone owłosienie, nadmierną potliwość, zwiększoną drażliwość oraz dolegliwości bólowe połączone z ogólnym osłabieniem organizmu.
Dla wielu mężczyzn szczególnie wstydliwą i przykrą dolegliwością są zaburzenia na tle seksualnym. Co prawda w okresie andropauzy nie dochodzi do całkowitego zatrzymania funkcji reprodukcyjnej, ale w zamian za to pojawiają się problemy z erekcją. Bardzo często towarzyszy temu spadek pożądania seksualnego, brak odczuwania podniecenia oraz związane z tym znaczne obniżenie satysfakcji ze współżycia.
Wymienione powyżej zaburzenia są ściśle związane ze zmianami zachodzącymi w męskim organizmie. Z badań wynika, że za andropauzę odpowiada zmniejszająca się ilość hormonów, w szczególności testosteronu, folitropiny (FSH) i lutropiny (LSH). Hormony te odpowiadają m.in. za prawidłową pracę jąder – obniżenie ich ilości powoduje zaburzenia w życiu płciowym, stany lękowe i depresyjne, niższą wydajność psychofizyczną oraz uderzenia gorąca. Niekiedy może to prowadzić do całkowitej impotencji, co potęguje u panów poczucie wstydu, zażenowania i strachu. 
|